Jeżdżąc po nieodkrytych zakładkach portalu Modern Pet, trafiliśmy na drapak VIGO składający się z tego, co tygrysy lubią najbardziej.
Nie, nie z myszy.
Z kartonu!
| - Co ja tekturę? |
Idea jest prosta: ciasno ubite wafle z kartonu. Drapak nie jest tani, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę koszt użytych materiałów, ale za to ekologiczny i kotofilowy. I dwustronny, więc drugi drapak dostaje się niejako gratis.
Bury szybko się zorientował, że nowy gadżet może służyć do:
- drapania
| - Będzie co robić o czwartej nad ranem... |
| - Przesuń trochę w lewo, o tak... a teraz otwieraj tuńczyka! |
- przytulania
| - A czy ja się gapię, jak Ty się miziasz? Ten, tego, nie było pytania... |
- zjadania starych panien
| - Umrzesz! Zginiesz! Miauuurgh! |
Ktoś, kto śpiewał, że w domach z kartonu nie ma kociej miłości, grubo się mylił...